|
Tom Rossello zaczął myśleć o sprzedaży prowadzonej przez rodzinę agencji ubezpieczeniowej w Winter Park na Florydzie z powodu coraz niższych obrotów.
Ok. 44% rodzinnych firm w USA, które rozważają sprzedaż, może dokonać jej w ciągu następnych 2 lat, jak wynika z reportu firmy doradczej i księgowej Rothstein Kass. W jej ankiecie wzięło udział 382 szefów firm mających sprzedaż powyżej 10 mln dol.
- Podstawowa motywacja to uzyskanie pieniędzy. Bardzo często gdy postanawiają sprzedać w ciągu dwóch lat, nie pojawia się inny członek rodziny gotowy przejąć interes – mówi Rick Flynn, kierujący działem obsługi firm rodzinnych w biurze Rothstein Kass. Typowy jego klient to firma o wartości netto od 50 do 100 mln dol. Ok. 25% klientów firmy Rothstein Kass to według Flynna przedsiębiorstwa rodzinne
Według ostatnich danych jakimi dysponuje amerykańskie stowarzyszenie małych firm, w roku 2002 r. w USA było ok. 5,6 mln przedsiębiorstw rodzinnych. Małe firmy, czyli mające poniżej 500 pracowników stanowią 99% pracodawców w Ameryce, pracuje w nich ok. połowa zatrudnionych w sektorze prywatnym.
Firmy przebadane w raporcie mają członka rodziny na kierowniczym stanowisku, zatrudniają krewnych, nie przekazały działalności następnemu pokoleniu i są kontrolowane w większości przez rodzinę.
Rossello, którego żona pracuje wraz z nim w agencji ubezpieczeniowej First Market, walcząc o przetrwanie zwolnił w lutym pracownika. Firma miała w ub.r. sprzedaż rzędu 285 tys. dol., co stanowi 29-procentowy spadek w porównaniu z 400 tys. w 2008 r. - To przerażające, jak wiele małych firm musiało zamknąć drzwi albo ogłosić upadłość – mówi.
Nastroje w amerykańskich małych firmach spadły w marcu do najniższego poziomu od lipca 2009. Ich szefowie coraz bardziej obawiają się o przychody i sprzedaż, twierdzi Krajowa Federacja Niezależnych Przedsiębiorców z Waszyngtonu.
Firmy rodzinne próbujące sprzedać działalność w najbliższych 2 latach mogą zostać kupione przez fundusze private equity, bowiem banki wciąż stawiają trudności z pozyskaniem kapitału potencjalnym nabywcom z sektora małych przedsiębiorstw – ocenia Tom Angell z firmy Rohstein Kass.
- Zaczniemy obserwować wzrost aktywności funduszy private equity w kwestii wykupywania rodzinnych przedsiębiorstw – przewiduje Todd Taskey, partner w banku inwestycyjnym Stonecroft Capital. Jak tłumaczy, klienci funduszy naciskają na menedżerów, by inwestowali ich pieniądze, a właściciele rodzinnych firm potrzebują gotówki na własną emeryturę. Jego bank prowadzi transakcje sprzedaży firm o dochodach od 5 do 50 mln dol.
- Rozpieszczone pokolenie dzieci mających świetne wykształcenie nie jest zainteresowane rodzinnym interesem. Wiele z tych firm wymaga nieefektownej, cieżkiej pracy – mówi John Warillow, autor książki “Built to Sell’” (Stworzone na sprzedaż), który założył i sprzedał cztery firmy w tym Warrillow & Co.
Jak dodaje, właściciele rozważający sprzedaż powinni wydzielić jeden produkt lub usługę, w której można przeszkolić innych, utrwalić korpus wiedzy założycieli dotyczący prowadzenie interesu a także wypracować konsensus w grupie właścicielskiej co do wartości przedsiębiorstwa.
Margaret Shapiro
źródło: ONET.PL |