IFR-Logo-Nowe         TEP-small

Ogłoszenie stanowiska stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych

i Towarzystwa Ekonomistów Polskich

w sprawie zamierzeń resortu finansów dotyczących pracy

urzędów skarbowych

19 lutego 2015 roku w Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy odbyło się śniadanie prasowe Inicjatywy Firm Rodzinnych i Towarzystwa Ekonomistów Polskich, w czasie którego Przewodniczący TEP Ryszard Petru oraz Prezes IFR Prof. Andrzej Blikle ogłosili wspólne stanowisko w sprawie zamierzeń resortu finansów dotyczących pracy urzędów skarbowych.

Poniżej zamieszczamy oficjalne stanowisko (odnośnie wytycznych resortu finansów) Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych oraz Towarzystwa Ekonomistów Polskich, podpisane przez ich przedstawicieli 29 stycznia 2015 roku, oraz galerie zdjęć ze spotkania.

Wspólne stanowisko w sprawie zamierzeń resortu finansów dotyczących pracy urzędów skarbowych

W imieniu reprezentowanych przez nas stowarzyszeń wyrażamy najgłębsze zaniepokojenie w związku z doniesieniami prasowymi w sprawie praktyk, które resort finansów zamierza wprowadzić w podległych mu izbach skarbowych.

W dniu 11 grudnia 2014 roku Dziennik Gazeta Prawna doniósł:

Co najmniej 80 proc. kontroli prowadzonych w 2015 r. przez urzędy skarbowe ma się kończyć domiarem. To konkluzja narady urzędników. (…)

Dyrektorzy izb skarbowych i przedstawiciele resortu finansów zastanawiali się niedawno, jak wyraźnie zwiększyć skuteczność działania administracji podatkowej. Niektórzy uczestnicy narady sporządzili z niej sprawozdania. Dotarliśmy do jednego z nich. Okazuje się, że Ministerstwo Finansów postawiło sprawę jasno: urzędy, które będą odstawać, zostaną ukarane, np. utratą etatów.

Ministerstwo nie odpowiedziało nam na pytanie, jaka jest teraz skuteczność kontroli podatkowych ani w jaki sposób ma być osiągnięty wskaźnik 80 proc. Dane z wybranych izb skarbowych wskazują, że obecnie jest dużo mniejszy, na przykład na terenie działania Izby Skarbowej w Opolu wynosi poniżej 50 proc.

W dniu 12 grudnia 2014 roku na zapytanie w tej sprawie postawione resortowi finansów przez Gazetę Wyborczą biuro prasowe resortu finansów przyznało, że

dziś efekty kontroli są takie sobie. Skuteczna jest co trzecia z nich. Resort chciałby to poprawić. Cel to „stopniowy wzrost wskaźnika skuteczności kontroli do poziomu 70 proc. w perspektywie 4 lat”.

Przedmiotem naszego zaniepokojenia jest fakt, że służby skarbowe skuteczność swoich urzędów mierzą liczbą ukaranych podatników. Świadczyłoby to o całkowitym niezrozumieniu roli celów kontroli finansowej.  Jeśli celem nie jest bezpieczeństwo obrotu, a  jedynie maksymalizacja dochodów, to prawdziwi przestępcy pozostaną nadal nieuchwytni, a największe kary dotkną małych i średnich firm.

W roku 1989 bardzo prestiżową Europejską Nagrodę Jakości uzyskał największy brytyjski urząd skarbowy z Cumbernauld, zatrudniający ponad 1.000 pracowników, obsługujący 7 mln podatników i 26 mln rachunków. Urząd ten przyjął jako swoją misję wspomaganie podatników w takim płaceniu podatków, które najlepiej służy rozwojowi ich przedsiębiorstw. W rezultacie nie tylko uzyskał najwyższe świadectwo jakości swojej pracy, ale zbierane przez niego przychody podatkowe wzrosły. Bowiem o wpływy podatkowe należy dbać nie przez wydłużanie listy kosztów niebędących kosztami podatkowymi i zmuszanie urzędników do poszukiwania najdrobniejszych odstępstw w tej dziedzinie, ale przez wspomaganie przedsiębiorstw w ich rozwoju.

W polskim prawie obowiązuje zasada domniemania niewinności wobec osób oskarżonych. Tymczasem ministerstwo finansów wydaje się przyjmować zasadę domniemanej winy i to nie wobec osób, którym postawiono zarzuty karno-skarbowe, ale wobec podatników en gros! Skoro oczekuje się, że 70 procent kontroli ma być zakończonych sankcją, to zakłada się, iż praktycznie wszyscy poddani kontroli muszą być winni. Nie można przecież zakładać stuprocentowej wykrywalności uchybień.

Nie twierdzimy, że wszyscy podatnicy płacą podatki w sposób uczciwy. Nie uważamy też, że kontrole skarbowe należy zlikwidować. Jesteśmy jednak głęboko przeciwni metodom proponowanym przez Ministerstwo Finansów. Nie tylko bowiem nie zwiększą one wpływów do budżetu i będą hamować rozwój przedsiębiorstw, ale będą też budować poczucie, że po 25 latach istnienia niepodległej Rzeczpospolitej polscy przedsiębiorcy spotykają się z opresyjnym działaniem własnego państwa. Takie poczucie przekłada się później na niechęć do instytucji publicznych, niską frekwencję wyborczą i cynizm wobec prawa. Niestety takie postawy obserwujemy już dziś.

Na szczęście od blisko ćwierć wieku polscy przedsiębiorcy obserwują też wiele pozytywnych przemian w administracji państwowej i samorządowej. Widzimy w jej szeregach młodych, wykształconych i pozytywnie zmotywowanych ludzi, którzy chcą budować swój kraj.

Wszyscy znamy patologiczne przykłady zniszczenia firm przez urzędy skarbowe, jak choćby w przypadku Romana Kluski czy Lecha Jeziornego. Taka patologia nie bierze się z niczego. Wyrasta z przekonania, że każdy podatnik to potencjalny oszust, którego trzeba zdemaskować.

Apelujemy wspólnie do polityków i urzędników o zmianę podejścia wobec polskich przedsiębiorców i szerzej podatników. Apelujemy o  to aby na porządku dziennym była zasada niewinności, aby celem urzędów skarbowych nie była kwota wymierzanych kar, ale dochód podatnika, aby dominowało myślenie o rozwoju kraju, a nie o maksymalizacji wpływów budżetowych.  Chcielibyśmy aby urzędy służyły przedsiębiorcom a nie stawały się opresyjną policją skarbową. Pamiętajmy, że Rzeczpospolita to wspólne dobro, które też wspólnie trzeba pielęgnować.

Andrzej Blikleprezes zarządu stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych Ryszard Petruprzewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich

Stanowisko IFR i TEP do pobrania: DOCX PDF

O apelu IFR oraz TEP w mediach:

  • wyborcza.biz w artykule “Fiskusie, miarkuj się! Apel przedsiębiorców i ekonomistów”
  • Newsweek- “Jak brakuje pieniędzy, to trzeba je ściągnąć z przedsiębiorców”
  • PulsBiznesu- :Firmy oburzone pomysłem fiskusa”
  • “Rzeczpospolita” (drukowana oraz wersja online) z dn. 19.02.2015 o wspólnym stanowisku IFR i TEP ogłoszonym w czasie śniadania prasowego w tekście: “Skarbówka: winni są wszędzie”

sniad_pr_19-lut_13

 

Galeria:

 

IFR-Logo-Nowe                             zakochaj-sie-w-wawie

Inicjatywa Firm Rodzinnych rozpoczyna

współpracę z Urzędem Miasta Warszawy

 

W dniu 30 października br. nastąpiło podpisanie porozumienia o współpracy między stowarzyszeniem Inicjatywa Firm Rodzinnych a Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy. W imieniu Miasta porozumienie podpisał wiceprezydent Michał Olszewski, w imieniu IFR – prezes Andrzej Blikle.

Podpisanie porozumienia odbyło się w czasie śniadania prasowego zorganizowanego przez Inicjatywę Firm Rodzinnych w siedzibie Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy S.A., którego właściciele są członkami Inicjatywy. Tematem spotkania była „Rodzinna Tożsamość Miasta”.

sn-pras-30list14

Po co Miastu firmy rodzinne? Czyje jest Miasto? Jakie Miasto chcemy mieć i współtworzyć? Zadając te pytania wspólnie do stołu i do dobrego śniadania usiedli: wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, prezes IFR Andrzej Blikle, wiceprezes IFR Jarosław Chołodecki, przedstawiciele Centrum Przedsiębiorczości Smolna, a także przedsiębiorcy rodzinni – członkowie zarządu IFR i członkowie IFR oraz  przedstawiciele mediów.

O pozycji firm rodzinnych w gospodarce i społeczeństwie Polski opowiedział prezes IFR Andrzej Blikle:

„Wbrew wyrażanym niekiedy opiniom, firmy rodzinne to nie gospodarczy margines, ale reguła, gdyż we wszystkich rozwiniętych gospodarkach świata stanowią większość ogólnej liczby firm. W Polsce jest to 78 proc. Firm, co przekłada się na 1,5 mln aktywnych podmiotów gospodarczych, a i to nie licząc firm rolniczych. Oprócz małych, których jest oczywiście najwięcej, są też i duże, a wśród nich takie jak Fakro, Konspol, Witchen, Solaris, czy też Irena Eris.

Firmy rodzinne mają większą od innych zdolność przetrwania w trudnych czasach, a w szczególności opierania się kryzysom. Dzieje się tak bo ich właściciele mają poczucie odpowiedzialności wobec pokoleń, które firmę tworzyły, a także wobec tych, które przyjdą po nich. Gdy więc przychodzi trudny okres, zastawiają własny majątek i pracują po dwanaście godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu by firma nie przestała istnieć.

Rodzinny biznes nie jest jednak łatwy, gdyż nieustannie musi pokonywać wyzwania mające swoje źródło w przenikaniu się życia firmy i rodziny, w odrębności perspektyw pracowników należących i nienależących do rodziny, lub też przez członków starszego i młodszego pokolenia. By uczyć firmy jak radzić sobie z tymi wyzwaniami zrealizowaliśmy wspólnie z PARP projekt edukacyjny, który objął około 300 osób z ponad 120 firm i doprowadził do powstania metodologii opisanej w tomie „Firma w rodzinie, czy rodzina w firmie” do pobrania na http://firmyrodzinne.pl/o-nas/nasze-publikacje/. Dziś współrealizujemy drugi dwukrotnie większy projekt, a informacje o nim można znaleźć na www.firmyrodzinne.eu.

Szczególną siłą firm rodzinnych jest też oparcie ich na wartościach godnościowych a w tym poczuciu odpowiedzialności za wszystkich interesariuszy firmy: klientów, pracowników, dostawców, właścicieli, państwa i społeczeństwa. To właśnie te wartości, u nas w Polsce i wszędzie na świecie, powodują, że „firma rodzinna” staje się marką wzbudzająca zaufanie klientów i kontrahentów.”

O roli firm rodzinnych w kreowaniu tożsamości Miasta wypowiedział się wiceprezes stowarzyszenia IFR Jarosław Chołodecki, właściciel B&B Boutique:

„Miasto jest takie jak jego mieszkańcy.  Wyraziste, tożsame,  interesujące, gdy składają się na nie niepowtarzalne budowle, rozwiązania inżynierskie. Gdy pachnie lokalnym chlebem i ziołami. Gdy restauracje serwują to, czego nie doświadczysz nigdzie poza. Taką Warszawę już tworzą, a mają ambicję swój udział powiększać firmy rodzinne. Wierzymy, że razem szybciej i lepiej zbudujemy rodzinną tożsamość Warszawy”.

O tym, jak swoje istnienie w przestrzeni miejskiej postrzega firma rodzinna opowiedziała Magdalena Jabłkowska, współwłaścicielka  Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy S.A., członek IFR:

„Na tożsamość Warszawy składają się nie tylko place, pomniki, nazwy ulic, budynki i ich historia, ale także firmy związane i kojarzone z historią miasta takie jak Blikle, Wedel czy Bracia Jabłkowscy.

Niemal od początku swojego istnienia (130 lat) firma brała czynny udział w życiu gospodarczym, społecznym i kulturalnym Warszawy. Organizowała imprezy kulturalne, rozrywkowe, bale charytatywne, zarówno dla swoich pracowników, jak i dla szerokiej publiczności – mieszkańców miasta. Prowadziła bibliotekę, ochronkę dla dzieci. W  czasie wojny firma kontynuowała działalność społeczną organizując stołówkę. Drużynę straży pożarnej oraz  powstańczy szpital.

Dzięki takim działaniom firma stała się elementem tożsamości miasta i  zapisała w pamięci mieszkańców tak mocno, że gdy po kilkudziesięciu latach niebytu wznowiła działalność, marka „Bracia Jabłkowscy” wciąż była i jest rozpoznawalna i dobrze kojarzona, nie tylko przez tych, których przed wojną byli naszymi gośćmi i klientami.

Dlatego też wraz ze wznowieniem działalności handlowej powróciliśmy do przedwojennych tradycji społecznych. Na dziecińcu naszej kamienicy przy Chmielnej powołaliśmy galerię fotografii, gdzie zorganizowaliśmy kilkadziesiąt wystaw, plenerowe „Kino pod Minogą” i letnie teatrzyki kukiełkowe dla dzieci. Przyznawaliśmy nagrodę Rzetelnego Kupiectwa, oceniając istniejące od pokoleń warsztaty warszawskich rzemieślników, współtworzyliśmy i wspieraliśmy lokalne inicjatywy np. Gazeta na Chmielnej.

Chcemy również realizować nowe inicjatywy. W budynku przy ul. Brackiej  25 na rozpoczęliśmy  nowy projekt Marzyciele i Rzemieślnicy. To koalicja organizacji pozarządowych i działaczy miejskich która tworzy wspólnie Dom Innowacji Społecznych.  Mamy mnóstwo pomysłów jak zmieniać przestrzeń społeczną Warszawy. I tam, na trzecim piętrze, będziemy się spotykać, prowadzić wykłady, warsztaty i dopracowywać swój program innowacji społecznych. Gdyby choć część naszych pomysłów udało się zrealizować, to będzie to przedsięwzięcie, które nie ma swojego odpowiednika w Polsce.”

Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski zapowiedział, na czym polegać będą wspólne działania stowarzyszenia i Miasta – Inicjatywa Firm Rodzinnych aktywnie włącza się w działania związane z funkcjonowaniem Centrum Przedsiębiorczości Smolna w zakresie wspierania małych i średnich przedsiębiorców:

„Kilka miesięcy temu przedstawiciele Inicjatywy Firm Rodzinnych p. Jarosław Chołodecki i p. Ewa Kubel zgłosili się do Centrum Przedsiębiorczości Smolna z zaproszeniem do włączenia się m.st. Warszawy do organizacji cyklu spotkań wspierających małe i średnie przedsiębiorstwa. Inicjatywa ta od razu wzbudziła moje zainteresowanie bowiem pozycja firm rodzinnych w gospodarce Warszawy, Polski i świata  ma istotne znaczenie. W Unii Europejskiej 60 % firm to firmy rodzinne. W Polsce ponad 1,5 ml. aktywnych firm to firmy rodzinne, są one obecne we wszystkich sektorach gospodarki i niejednokrotnie to wielkie przedsiębiorstwa doskonale Państwu znane Irena Eris, Solaris, Lilou, A.Blikle.

Historia Warszawy pokazuje, że firmy rodzinne zarówno w okresie przedwojennym jak i międzywojennym były solą miasta.  Rozwój przedsiębiorstwa jest w interesie rodziny co stanowi silną motywacje aby go rozwijać, ze względu na ich znaczenie w rozwoju gospodarczym, miasto podjęło decyzję o podpisaniu porozumienia o współpracy z Inicjatywą Firm Rodzinnych, którego efektem będzie min przeprowadzony cykl warsztatów mentoringowych w Centrum Przedsiębiorczości Smolna.”

Na zakończenie części oficjalnej prowadzący spotkanie Tomasz Budziak, członek zarządu IFR oraz współwłaściciel kancelarii Korycka, Budziak & Partnerzy przedstawił  idee VII Ogólnopolskiego Zjazdu Firm Rodzinnych, organizowanego co roku przez Inicjatywę Firm Rodzinnych, w tym roku po raz pierwszy w Warszawie, którego współorganizatorem jest Miasto Stołeczne Warszawa, zaś samo wydarzenie to objął patronatem honorowym Prezydent RP Bronisław Komorowski. Na chwilę obecną na zjazd zarejestrowało się już 250 firm rodzinnych:

„Po raz siódmy polscy przedsiębiorcy rodzinni spotkają się na swoim dorocznym zjeździe pod nazwą u-Rodziny. Tym razem w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie w piątek i sobotę 28 i 29 listopada 2014 r.

Dominować będą w programie: chęć podsumowania kilku lat działalności, radość z osiągnięć i prezentacja siły polskiego biznesu rodzinnego. Patronat nad zjazdem objął Pan Bronisław Komorowski – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, który nie po raz pierwszy docenia znaczenie działań naszego Stowarzyszenia. Hasłem tegorocznego zjazdu jest “Rodzinna Rzeczpospolita” – odzwierciedla ono zakorzenienie firm rodzinnych w tkance społecznej Polski. To my, firmy rodzinne tworzymy większość miejsc pracy poza administracją poza wielkimi ośrodkami  miejskimi. To aktywność i sukcesy firm rodzinnych przesądzają o rozwoju wielu gmin, miast i powiatów. Nasz głos, powinien stać się słyszalny, a obecność widoczna.

Oprócz sesji plenarnych, na których toczyć się będą debaty z ekspertami, przedsiębiorcami i politykami na temat szans i barier rozwoju polskich firm rodzinnych, przewidziane są ścieżki tematyczne, podczas których uczestnicy będą mogli poszerzyć swoją wiedzę, zainspirować się, znaleźć energię do działań. Program uwzględnia różne potrzeby różnych pokoleń: od dzieci, poprzez młodzież po seniorów.

Pełen program oraz warunki rejestracji znajdują się na stronie: http://u-rodziny.pl/

30.10.2014

Ewa Kubel, sekretarz generalny, sekretariat@firmyrodzinne.pl, tel. 667 755 766